8 maja 2013

A podróż poślubna na Karaiby... Gdzie się wybrać na podróż poślubną? Miesiąc miodowy - czy na prawdę istnieje?

Podróż poślubna też jest ważnym elementem ślubu. Powinniśmy zacząć się zastanawiać około rok przed zaślubinami gdzie chcielibyśmy się wybrać z naszą ukochaną osobą. Jest wiele opcji – od wycieczki z biura podróży – aż po spontaniczny wyjazd.



Mojemu narzeczonemu i mi marzy się dwu tygodniowa podróż poślubna rejsem statku Royal Caribbean. W dzieciństwie zostałam zaproszona na taki rejs przez moją ciocię i wujka i jest to jedna z najlepszym wypraw jakie kiedykolwiek miałam.



Miejsce jeszcze jest do obgadania – wszystko zależy od budżetu:) Ale myślę, że Europa będzie odpowiednia. Hiszpania, Grecja, Włochy – wszystko w ciągu dwóch tygodni – czego chcieć więcej?:) Już samo pisanie o tym rozbudziło moje marzenia i już jestem gdzieś całkiem daleko:)



Nie warto takie wycieczki zamawiać w biurze podróży, ponieważ ceny są strasznie wygórowane. Strona Royal Caribbean dokładnie opisuje jak zabookować taki rejs. Trzeba pamiętać, że na miejscu musimy być zawsze dzień wcześniej – samoloty lubią mieć nawet kilkunastogodzinne opóźnienia. Niestety statek nie zaczeka na nas jeśli tak się stanie. Dlatego bezpieczniej jest polecieć dzień wcześniej, przespać się w hotelu i z rana wybrać się do portu. 





Na statku jest wiele atrakcji – restauracje, baseny, jacuzzi, kasyno, siłownia, teatr i wiele innych. Statek dobija do portu wcześnie rano także zawsze zdążymy wszystko zwiedzić.

Teraz nie pozostaje nam nic innego jak rezerwować i odliczać dni do wesela a następnie do podróży poślubnej.

Jeśli ktoś nie lubi „pływać” może poczytać w internecie hotele, które w szczególny sposób zajmą się parą młodą:) 
Pamiętajmy, lepiej samemu poszukać, poczytać – i zaoszczędzić. Biura podróży naprawdę się nieźle cenią....





A Wy kochane gdzie się wybieracie, bądź wybieraliście na podróż poślubną?

2 komentarze:

Sonia pisze...

My podróż planujemy jakieś 2 miesiące po slubie. Wszystko dlatego, że cały budżet przeznaczamy na wesele i będziemy potrzebować kolejnych 2 miesięcy żeby odłożyć na wakacje. Ktoś mógłby powiedzieć, że na pewno dostaniemy jakieś pieniądze w prezencie, jednak ja i mój narzeczony jesteśmy wyznawcami teorii: nie dziel skóry na niedźwiedziu czyli nie wydawaj pieniędzy, których jeszcze nie masz :) Jeśli dostaniemy to super, może pojedziemy gdzieś wcześniej, a jeśli nie to tak jak mówię odłożymy sobie i pojedziemy we wrześniu. A gdzie? My kochamy Grecję. Ale tą bardziej zieloną, mniej turystyczną. Tam się zaręczyliśmy i tam rok później ratowaliśmy nasz związek, który niebezpiecznie się kruszył. Mamy sentyment do tego państwa i kultury, dlatego myślę, że znowu się tam wybierzemy. Preferujemy małe hoteliki lub pensjonaty, opcja bez wyżywienia, bo nic nie smakuje lepiej niż jedzenie w miejscowych knajpkach. Na co dzień pracuję w 4-gwiazdkowym hotelu i chętnie uciekam od hotelowych standardów i luksusów na wakacjach :) Jesteśmy bardzo mało wymagającą parą, najważniejsze, żeby było czysto, z dala od centrum i ludzi, z mnóstwem przyrody i miejsc do zwiedzania oraz...wypożyczalnią rowerów :) Raz spaliśmy w motelu bez klimatyzacji i skończyło się wycieczkami na plażę o 5 rano, bo nie mogliśmy spać z upału, ale dzięki temu codziennie mieliśmy piękne widowisko w postaci wschodzącego słońca :)
W tym roku jedyny luksus na który chcemy sobie pozwolić to lot samolotem. Do tej pory jeździliśmy autokarem (28 godzin w jedną stronę) i o ile ja mam luza, bo śpię, czytam, słucham, myślę i jakoś to leci, o tyle mój dłuuuuugi narzeczony strasznie się męczy na ciasnych siedzeniach, dlatego opcja samolotem, gdzie po 2 godzinach jest się na miejscu, jest niesamowicie kusząca :) A co będzie ostatecznie to się okaże.
Opcji z rejsem nie biorę pod uwagę, jak dla mnie za mało możliwości ucieczki od ludzi :)

Perfekcyjny Poradnik Pani Domu pisze...

My też na razie planujemy, zobaczymy jak wyjdzie z budżetem:) bo na razie wydatków od metra:) Byłam w Grecji w kilku miejscach, ale ze względu upałów nie pojechałabym tam w okresie letnim raczej jesiennym;) Nasz ślub jest w sierpniu przyszłego roku więc pewnie też urlop będzie sierpień/wrzesień:) Wszystko zależy od budżetu i od urlopu:)

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za pozostawienia komentarza ♥♥ Na pewno odwdzięczę się tym samym w wolnej chwili ♥♥

 

Template by Suck my Lolly